Anarchiści się bawią.
Na idiotyczne teorie spiskowe i dywagacje na temat "kto jest temu winien i dlaczego to Lech Kaczyński?" można przymknąć oko, ale są ludzie, których ta cała sytuacja bawi. Komentarze z portalu cia.bzzz.net:
Przede wszystkim zginęła banda sukinsynów. Najwyżsi oficerowie Armii. Część śmietanki politycznej (niestety nie cała). W dodatku wszystko stało się przez jedno źle zasadzone drzewo, więc nikt za to nie pójdzie siedzieć. Jak do cholery mam się nie cieszyć?
wreszcie ich dopadło za wszystkie ciulstwa za życia. nie ma co płakać, śmierć to śmierć.
już nie musimy wysadzać rządu, czy też wrzucać granatów na sale obrad. Sami siebie wyjebali :)
na każdego przychodzi pora, skurwysyństwo przodem.
Wczoraj śmierć prezydenta można było świętować na poznańskim squacie Rozbrat, tym samym którego tak zaciekle broniła Gazeta Wyborcza. A całą imprezę organizowali ci sami ludzie, których Seweryn Blumsztajn nazwał kilka miesięcy wcześniej "narodowymi bohaterami".

Żałosne debile.
Nic tylko pałować.