Anarchiści się bawią.
Na idiotyczne teorie spiskowe i dywagacje na temat "kto jest temu winien i dlaczego to Lech Kaczyński?" można przymknąć oko, ale są ludzie, których ta cała sytuacja bawi. Komentarze z portalu cia.bzzz.net:
Przede wszystkim zginęła banda sukinsynów. Najwyżsi oficerowie Armii. Część śmietanki politycznej (niestety nie cała). W dodatku wszystko stało się przez jedno źle zasadzone drzewo, więc nikt za to nie pójdzie siedzieć. Jak do cholery mam się nie cieszyć?
wreszcie ich dopadło za wszystkie ciulstwa za życia. nie ma co płakać, śmierć to śmierć.
już nie musimy wysadzać rządu, czy też wrzucać granatów na sale obrad. Sami siebie wyjebali :)
na każdego przychodzi pora, skurwysyństwo przodem.
Wczoraj śmierć prezydenta można było świętować na poznańskim squacie Rozbrat, tym samym którego tak zaciekle broniła Gazeta Wyborcza. A całą imprezę organizowali ci sami ludzie, których Seweryn Blumsztajn nazwał kilka miesięcy wcześniej "narodowymi bohaterami".

nie wiem co masz na myśli mówiąc "głodowa płaca", ale z pewnością skoro stać Cię na internet to na chleb też masz. więc posługiwanie się wysłużonymi frazesami z czasów gdzie faktycznie ludzie nie mieli co do garnka włożyć jest czystą hipokryzją.
nawet Bóg chrześcijan dał ludziom wolną wolę i nie chciał umoralniać ludzi na siłę
Nie podzielam ich entuzjazmu z powodu katastrofy, ale uważam że powinni mieć do tego prawo, jeśli chcemy nazywać się krajem demokratycznym.
A pan prokurator niech pogoni łysych w dresikach, jak mu się nudzi.
Wymoczki z Rozbratu nie stanowią zagrożenia.
Tępe ch*je.
Nigdy nie przepadałem za anarchistami...
Ja nie jestem żadnym punkiem, ćpunkiem, narodolem, anarcholem czy innym srolem.
Rozbratowców widziałem z daleka, takie tam obdartusy, wyglądali na pokojowo nastawionych, ludzi nie zahaczali.
Co, mylę się? Przyznaje że za dużo ich nie obserwowałem.
Glanują przypadkowe ofiary i spuszczają wpierdal z okazji święta lasu?